Google spam update 2026: za co Google karze strony i jak tego uniknąć?

Sobota, 26 września 2026. Narzędzia monitorujące wyniki Google świecą się jak choinka: Semrush Sensor, AccuRanker, Wincher… Dwa dni wcześniej Google ogłosiło wrześniową aktualizację antyspamową, czwartą w tym roku. Właściciele serwisów z tysiącami podstron wygenerowanych z jednego szablonu właśnie przekonują się, co to oznacza w praktyce.

Google spam update to zupełnie inna bestia niż core update. Core update ocenia na nowo, kto odpowiada lepiej. Spam update szuka tych, którzy łamią zasady. Zamiast przetasowania bywa więc spadek, często z hukiem.

W tym tekście wyjaśniam, jak działa aktualizacja spamu Google, za co dziś najczęściej leci się w dół, ile się traci i jak się przed tym ustrzec. O aktualizacjach rdzenia, czyli o tym, kto stracił i zyskał na core updatach, piszę w tekście o aktualizacji algorytmu Google 2026.

Google spam update: wszystkie aktualizacje antyspamowe z 2026 roku

Daty według oficjalnego panelu Google Search Status Dashboard:

  • Marzec 2026: 24-25 marca, krócej niż 20 godzin.
  • Czerwiec 2026: 24-26 czerwca. Google zaznaczyło, że ta aktualizacja nie dotyczyła spamu linkowego ani nadużywania reputacji witryny.
  • Sierpień 2026: 18-21 sierpnia, około dwóch i pół doby.
  • Wrzesień 2026: start 24 września, zapowiedziana na maksymalnie dwa tygodnie. W chwili pisania jeszcze trwa.

Czerwcowa, sierpniowa i wrześniowa aktualizacja objęły, według komunikatów Google, cały świat i wszystkie języki. Polskie strony też. Ciekawostka: w tym roku spam updaty trwały od kilkunastu godzin do kilku dni, a wrześniowa jako pierwsza dostała zapowiedź aż dwóch tygodni.

Jak działa aktualizacja spamu Google?

Google na co dzień wyłapuje spam automatycznie, głównie systemem opartym na uczeniu maszynowym o nazwie SpamBrain. Aktualizacja spamowa to moment, w którym te systemy dostają poprawki i zaczynają rozpoznawać więcej przypadków albo robią to dokładniej.

Dwie rzeczy warto zrozumieć od razu:

  1. Większość „kar” jest algorytmiczna. Nie dostajesz maila, nie widzisz komunikatu w Search Console. Po prostu spadasz.
  2. Ręczne działanie to osobna ścieżka. Wtedy pracownik Google ocenia stronę, a informacja pojawia się w Search Console, w raporcie „Ręczne działania”. Tylko w tym przypadku składasz prośbę o ponowne rozpatrzenie.

Spokojnie, nie każdy spadek w trakcie spam updatu oznacza, że jesteś spamerem. Ale jeśli spadłeś mocno i gwałtownie dokładnie w dniach rolloutu, a Twoja strona ma którąś z cech opisanych niżej… cóż, pora na rachunek sumienia.

Typy spamu w Google: za co dziś leci się w dół?

Zasady Google dotyczące spamu to długa lista. Oto pozycje, które w ostatnich latach mają największe znaczenie.

Lupa nad dokumentem, czyli sprawdzanie typów spamu w Google

1. Nadużywanie treści na dużą skalę (scaled content abuse)

Generowanie mnóstwa stron głównie po to, żeby manipulować wynikami, a nie pomagać ludziom. Uwaga: Google podkreśla, że nie ma znaczenia, czy treści pisze AI, program czy człowiek. Liczą się cel i efekt.

Typowe przykłady z praktyki SEO: tysiące podstron „usługa + miasto” z podmienioną nazwą miejscowości, zeskrobane i lekko przerobione cudze teksty, strony generowane z bazy danych bez żadnej wartości dodanej.

2. Nadużywanie reputacji witryny (site reputation abuse)

To popularne „parasite SEO”: publikowanie na zaufanej domenie treści firm trzecich (kupony, recenzje suplementów, kasyna), żeby skorzystać z jej pozycji w Google. Zasadę wprowadzono w marcu 2024, egzekwowanie ruszyło w maju 2024, a w listopadzie 2024 Google doprecyzowało, że nawet udział właściciela strony nie usprawiedliwia takiego układu, jeśli chodzi o wykorzystanie siły rankingowej domeny.

3. Nadużywanie wygasłych domen (expired domain abuse)

Kupowanie wygasłych domen z historią i stawianie na nich treści bez wartości, żeby „pożyczyć” ich autorytet. Przykład z wytycznych Google: kasyno na domenie dawnej szkoły podstawowej.

4. Spam linkowy

Kupowanie i sprzedawanie linków, które mają wpływać na ranking, bez atrybutu rel="sponsored" lub rel="nofollow". Do tego nadmierne wymiany linków, automatycznie generowane odnośniki, linki w stopkach i widżetach rozsyłanych po wielu stronach. Od aktualizacji z grudnia 2022 roku SpamBrain wykrywa zarówno strony, które kupują linki, jak i te, które istnieją po to, żeby je sprzedawać. Takie linki są zwykle neutralizowane, czyli po prostu przestają działać.

Tu dochodzimy do tematu, o który pytacie najczęściej: niebezpieczne linki. Link nie jest niebezpieczny dlatego, że prowadzi z małej strony. Robi się ryzykowny, gdy pochodzi z sieci zapleczy, z farm treści albo z miejsc, które żyją wyłącznie ze sprzedaży publikacji. A linki sponsorowane, czyli płatne artykuły, są w porządku, o ile są prawidłowo oznaczone. Więcej o tym w tekstach o linkach nofollow i white label link buildingu.

5. Cienka afiliacja, cloaking i podstępne przekierowania

Strony afiliacyjne, które kopiują opisy produktów i nic od siebie nie dodają. Pokazywanie innej treści robotom, a innej ludziom (cloaking). Przekierowania, które wysyłają użytkownika gdzie indziej, niż się spodziewał. Do tego upychanie słów kluczowych, ukryty tekst, strony przejściowe (doorway pages) i spam w treściach użytkowników, np. w komentarzach.

Ile tracą strony ukarane przez spam update?

Przy core updatach mówimy o procentach. Przy spam updatach często o zniknięciu. Glenn Gabe (GSQI), jeden z najbardziej znanych analityków aktualizacji Google, opisał kilka przypadków z sierpnia 2026:

Wykres spadku ruchu po aktualizacji spamu Google na ekranie
  • serwis z tematyki YMYL (zdrowie, pieniądze), łączący masowe strony programatyczne z treściami w całości z AI: ponad 200 000 fraz, na które strona przestała się wyświetlać,
  • programatyczna strona afiliacyjna Amazon zbudowana na zeskrobanych danych: ponad 14 000 utraconych fraz,
  • serwis z 1,5 mln zaindeksowanych adresów, z czego 85% to treści programatyczne: spadek w całej witrynie, nie w jednej sekcji,
  • strona z ponad 250 000 masowo wygenerowanych adresów i przekierowaniami do ryzykownych witryn: około 25 000 utraconych fraz.

Przy wrześniowej aktualizacji pierwsze obserwacje (Search Engine Roundtable) mówiły o dużych spadkach stron z masowymi, szablonowymi i generowanymi przez AI treściami, w tym takich, które tworzą osobną stronę dla każdego numeru telefonu. Mocno w dół poleciała m.in. Grokipedia, encyklopedia pisana przez AI.

Wniosek jest brutalny, ale prosty. Model „wygeneruj tysiące stron i zobacz, co się złapie” to dziś bardziej loteria niż strategia SEO, a wszystkie losy trzyma Google.

Jak unikać spamu Google? Siedem zasad

  1. Pytaj, dla kogo jest ta podstrona. Jeśli jedyna szczera odpowiedź brzmi „dla Google”, nie publikuj jej.
  2. Używaj AI jako narzędzia, nie jako fabryki. Google nie zakazuje treści tworzonych z pomocą AI. Zakazuje masowej produkcji bez wartości.
  3. Nie wynajmuj swojej domeny. Sekcje z kuponami czy recenzjami od zewnętrznych firm, bez Twojego udziału redakcyjnego, to proszenie się o kłopoty.
  4. Oznaczaj linki płatne. rel="sponsored" przy linkach w artykułach sponsorowanych i we współpracach afiliacyjnych.
  5. Sprawdzaj, od kogo kupujesz publikacje. Ruch organiczny, tematyka, inne linki wychodzące. Strona z wysokim DR i zerowym ruchem to czerwona flaga.
  6. Pilnuj treści użytkowników. Moderacja komentarzy i forów, filtry antyspamowe, rel="ugc" przy linkach od użytkowników.
  7. Zabezpiecz stronę. Zhakowana strona z ukrytymi linkami do kasyn też wygląda jak spam. Aktualizacje, kopie zapasowe, silne hasła.

Co zrobić, jeśli spam update uderzył w Twoją stronę?

Google pisze o tym bez owijania w bawełnę: po usunięciu naruszeń poprawa może przyjść dopiero po miesiącach, kiedy systemy „nauczą się”, że strona przestrzega zasad. Glenn Gabe w opisanych przypadkach mówi o co najmniej kilku miesiącach wyraźnej poprawy, zanim widoczność zacznie wracać.

W skrócie:

  1. Sprawdź w Search Console raport „Ręczne działania”. Jest tam coś? To inna procedura (prośba o ponowne rozpatrzenie).
  2. Porównaj daty spadku z datami aktualizacji.
  3. Ustal, którą zasadę mogłeś złamać, i usuń problem u źródła: usuń lub połącz masowe strony, zakończ współprace typu parasite SEO, oznacz linki płatne.
  4. Publikuj treści, które naprawdę coś wnoszą, i zdobywaj linki w uczciwy sposób.
  5. Mierz, czekaj i nie dokładaj nowych ryzykownych działań.

Pełną procedurę diagnozy krok po kroku znajdziesz w poradniku filtr Google czy aktualizacja?

FAQ: google spam update

„Michał, czy Google zapowiada, w co dokładnie uderzy spam update?”
Rzadko. Zwykle podaje tylko daty i odsyła do zasad dotyczących spamu. Czasem mówi, czego aktualizacja nie dotyczy, tak jak w czerwcu 2026 (bez spamu linkowego i bez nadużywania reputacji witryny).

„Czy disavow uchroni mnie przed karą za linki?”
Narzędzie do zrzekania się linków ma sens głównie przy ręcznym działaniu za nienaturalne linki albo wtedy, gdy wiesz, że w przeszłości kupowałeś linki łamiące zasady. Przypadkowe śmieciowe linki, które ktoś do Ciebie wrzucił, Google z reguły i tak ignoruje.

„Michał, jak zgłosić spam do Google?”
Przez formularz zgłaszania spamu (google spam report). Google wykorzystuje te zgłoszenia głównie do ulepszania swoich systemów, więc nie licz, że strona konkurenta zniknie następnego dnia. 🙂

„Czy treści z AI to spam?”
Same w sobie nie. Spamem jest masowe publikowanie treści bez wartości, niezależnie od tego, jak powstały.

Wcale nie wystarczy tylko „nie spamować”. Trzeba jeszcze dawać ludziom powód, żeby Cię szukali… i żeby do Ciebie wracali.

Chcesz sprawdzić, czy Twój profil linków nie ma słabych punktów? Napisz do nas.

Źródła

Share this :