Filtr Google czy aktualizacja? Co zrobić, gdy strona spadła z TOP 3 na 130. pozycję

Wczoraj druga pozycja. Dziś Twoja strona jest na… 130. Albo nigdzie. Sprawdzasz trzy razy: w trybie incognito, na telefonie, na drugim komputerze. Ciągle to samo.

Spokojnie. Wiem, że łatwo powiedzieć. Ale pierwsze godziny po takim odkryciu często decydują o tym, czy naprawisz problem, czy dołożysz sobie drugi. Najgorsze, co możesz zrobić, to w panice przepisać pół strony, pozmieniać adresy i usunąć „podejrzane” linki, zanim w ogóle wiesz, co się stało.

Taki spadek rzadko jest dziełem przypadku. Ma przyczynę i zwykle da się ją znaleźć. Pokażę Ci, jak zrobić to krok po kroku.

Spadek pozycji w Google: przyczyny w czterech szufladach

Kiedy strona leci z TOP 3 w okolice setnej pozycji, przyczyny warto szukać w jednej z czterech szuflad:

  1. Błąd techniczny – coś zablokowało indeksowanie albo zmieniło adres strony.
  2. Ręczne działanie – pracownik Google uznał, że strona łamie zasady.
  3. Filtr algorytmiczny – systemy antyspamowe (np. podczas google spam update) uznały stronę lub jej część za spam.
  4. Aktualizacja rdzenia albo zmiana wyników – Google ocenił treści na nowo albo zmienił wygląd strony wyników.

Kolejność nie jest przypadkowa. Sprawdzaj w tej kolejności, bo zaczynasz od rzeczy, które najłatwiej wykryć i najszybciej naprawić.

Krok 1: czy to nie błąd techniczny?

Może Cię to zdziwić, ale część dramatycznych spadków ma bardzo przyziemne przyczyny. Sprawdź:

  • noindex: czy w kodzie strony nie pojawił się <meta name="robots" content="noindex">? W WordPressie wystarczy przypadkiem zaznaczona opcja „Proś wyszukiwarki o nieindeksowanie witryny” w ustawieniach czytania.
  • robots.txt: czy nikt nie zablokował ważnych katalogów?
  • canonical: czy adres kanoniczny nie wskazuje na inną stronę?
  • zmiana adresów: czy po przebudowie strony stare URL-e mają przekierowania 301?
  • błędy serwera: czy strona nie zwraca błędów 5xx albo nie ładuje się bardzo długo?
  • włamanie: czy w Search Console, w raporcie „Problemy dotyczące bezpieczeństwa”, nie ma komunikatu?

Najszybsze narzędzie: Sprawdzanie adresu URL w Google Search Console. Pokaże Ci, czy strona jest zaindeksowana, jaki adres kanoniczny wybrał Google i czy coś blokuje robotowi dostęp.

Dane w Google Search Console na ekranie laptopa podczas diagnozy filtra Google

Krok 2: czy to ręczne działanie?

W Search Console otwórz Bezpieczeństwo i ręczne działania → Ręczne działania. Jeśli widzisz „Nie wykryto problemów”, możesz odetchnąć: to nie ręczna kara. Jeśli jest komunikat, Google napisze, jakiej zasady dotyczy i czy obejmuje całą witrynę, czy tylko jej część.

Co wtedy?

  1. Napraw problem w całej witrynie, a nie tylko na przykładach podanych przez Google.
  2. Udokumentuj, co zrobiłeś: jakie strony usunąłeś, jakie linki oznaczyłeś, z kim zakończyłeś współpracę.
  3. Złóż prośbę o ponowne rozpatrzenie w tym samym raporcie. Konkretnie, bez lania wody i bez obrażania się na Google. 🙂

Rozpatrzenie trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni. Wynik dostaniesz mailem i w Search Console.

Krok 3: czy to filtr algorytmiczny po aktualizacji antyspamowej?

Tu żadnego komunikatu nie dostaniesz. Diagnozujesz po datach i po cechach strony.

  • Porównaj daty. Otwórz Google Search Status Dashboard i nałóż daty aktualizacji na wykres kliknięć z Search Console. Spadek „schodkiem” dokładnie w dniach spam updatu to mocna poszlaka.
  • Sprawdź skalę. Filtr antyspamowy często uderza w całą witrynę albo w jej duży fragment, a nie w jedną podstronę. Spadek z TOP 3 na pozycje 100+ dla wielu fraz naraz pasuje do tego obrazu.
  • Uczciwie przejrzyj stronę. Masowe podstrony z szablonu? Kupione linki bez oznaczenia? Zewnętrzne sekcje na Twojej domenie? Stara domena kupiona „z historią”?

Listę tego, za co dziś leci się w dół, razem z przykładami spadków, znajdziesz w tekście o google spam update 2026. Jeśli podejrzewasz linki, zajrzyj też do tekstu o nagłym wzroście linków.

Krok 4: czy to core update albo zmiana w wynikach?

Core update potrafi zabrać sporo ruchu. Google w dokumentacji podaje dwa przykłady: mały spadek, np. z 2. na 4. pozycję, i duży, np. z pierwszej dziesiątki na 29. miejsce. Skok o ponad sto pozycji dla wielu fraz naraz częściej wskazuje na kroki 1-3, ale core updatu to nie wyklucza.

Sprawdź też, czy nie zmieniła się sama strona wyników. Nowe AI Overviews, większy blok z mapą, filmy, „Inne pytania”. Twoja pozycja może stać w miejscu, a ruch i tak spada, bo nad Tobą pojawiło się coś nowego.

Jeśli trop prowadzi do core updatu, przeczytaj, kto stracił na ostatnich aktualizacjach algorytmu Google i dlaczego. To najlepsza mapa tego, czego Google dziś szuka.

Jak wrócić do TOP 3? Plan na 90 dni

Nie obiecam Ci, że wrócisz. Nikt uczciwy tego nie obieca. Mogę za to pokazać kolejność, która daje największe szanse.

Notatki z planem naprawczym po filtrze Google obok laptopa

Dni 1-7: diagnoza, nie działanie

  • przejdź kroki 1-4 z tego tekstu,
  • wyeksportuj dane z Search Console: frazy, podstrony, pozycje przed spadkiem i po nim,
  • spisz, co i kiedy zmieniało się na stronie w ostatnich miesiącach (wdrożenia, treści, linki).

Dni 8-30: sprzątanie

  • usuń albo połącz podstrony, które istnieją tylko dla wyszukiwarki,
  • oznacz linki płatne, zakończ współprace, które wyglądają jak parasite SEO,
  • popraw najważniejsze podstrony: autor, doświadczenie, konkretne dane, aktualność.

Dni 31-90: odbudowa

  • publikuj treści, które wnoszą coś nowego: własne dane, przykłady, analizy,
  • zdobywaj linki i wzmianki, które mają sens dla ludzi (więcej w tekście o linkable assets),
  • wzmocnij najważniejsze podstrony linkowaniem wewnętrznym.

A potem… czekaj. Google pisze, że niektóre zmiany widać po kilku dniach, a inne dopiero po kilku miesiącach. Przy filtrach antyspamowych powrót trwa zwykle co najmniej kilka miesięcy, a przy core updatach wyraźna zmiana często przychodzi dopiero z kolejną aktualizacją.

Czego nie robić po spadku pozycji?

  • Nie zmieniaj adresów URL w panice. Stracisz to, co jeszcze działa.
  • Nie wrzucaj pliku disavow z setkami domen „na wszelki wypadek”. Możesz wyłączyć linki, które Ci pomagały.
  • Nie kupuj w pośpiechu pakietu linków, żeby „podbić” pozycje. Jeśli problemem był spam, właśnie dokładasz kolejny.
  • Nie przepisuj wszystkich treści przez AI, żeby były „nowe”. Nowe nie znaczy lepsze.

Spadek z TOP 3 boli. Wiem. Ale da się z tego wyjść… pod warunkiem, że najpierw postawisz diagnozę, a dopiero potem zaczniesz leczyć.

FAQ: filtr Google i spadki pozycji

„Michał, jak sprawdzić, czy mam filtr Google?”
Ręczne działanie zobaczysz w Search Console. Filtra algorytmicznego nie zobaczysz nigdzie. Rozpoznajesz go po datach (zbieżność ze spam updatem), skali (wiele fraz i podstron naraz) i cechach strony (masowe treści, kupione linki bez oznaczenia).

„Ile trwa wyjście z filtra Google?”
Przy ręcznym działaniu rozpatrzenie prośby trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni. Przy filtrze algorytmicznym liczy się raczej miesiące, bo systemy muszą „zobaczyć”, że strona przestrzega zasad.

„Michał, moja strona spadła, a konkurencja, która ewidentnie spamuje, wisi wysoko. Dlaczego?”
Bo żaden system nie jest idealny… i bo czasem to, co z zewnątrz wygląda na spam, nie łamie zasad Google. Możesz zgłosić spam przez formularz Google, ale tę energię lepiej włożyć we własną stronę.

„Czy aktualizacja strony w Google przyspieszy powrót?”
Po poprawkach możesz poprosić o ponowne zindeksowanie najważniejszych adresów przez Sprawdzanie adresu URL w Search Console. To przyspiesza odświeżenie danych o stronie, ale nie przyspieszy „przebaczenia” filtra.

Twoja strona właśnie spadła i nie wiesz, od czego zacząć? Napisz do nas. Pomożemy postawić diagnozę, zanim zrobisz coś, czego nie da się łatwo odkręcić.

Źródła

Share this :