Poniedziałek rano. Otwierasz Search Console, a wykres kliknięć wygląda jak stok narciarski… tylko że zjeżdża w złą stronę. Pierwsze pytanie, jakie pada w takiej chwili, brzmi prawie zawsze tak samo: „Co ja zrobiłem źle?”.
Spokojnie, to naturalne. Tyle że po aktualizacji algorytmu Google to pytanie bywa źle postawione. Czasem nie zrobiłeś nic złego. Po prostu ktoś inny zaczął odpowiadać na to samo pytanie lepiej, a Google przemeblował wyniki tak, że Twoja strona wylądowała w innym pokoju.
Od grudnia 2025 roku Google ogłosiło trzy duże aktualizacje rdzenia (core updates) i cztery aktualizacje antyspamowe. W tym tekście biorę na warsztat te pierwsze: co spadło, komu, ile i dlaczego. Aktualizacjom antyspamowym poświęciłem osobny tekst o google spam update, a o tym, co robić, gdy Twoja strona nagle zniknęła z pierwszej strony, piszę w poradniku o spadku pozycji i filtrze Google.
Czym jest aktualizacja algorytmu Google (core update)?
Google zmienia swoje systemy rankingowe praktycznie codziennie, zwykle po cichu. Kilka razy w roku robi jednak coś większego: aktualizację rdzenia, czyli core update. To szeroka zmiana w tym, jak systemy oceniają treści w całej sieci. Nie celuje w jedną branżę ani w jeden trik.
Każdą z ostatnich aktualizacji Google opisało tym samym zdaniem: to regularna zmiana, która ma lepiej pokazywać trafne i satysfakcjonujące treści ze wszystkich rodzajów stron. Brzmi ogólnikowo? Bo jest. Konkretów trzeba szukać w danych.
Jedna rzecz, zanim wpadniesz w panikę: spadek po core updacie to nie kara. Google pisze wprost, że w Twojej treści może nie być nic fundamentalnie złego. Kara (ręczne działanie albo efekt aktualizacji antyspamowej) to zupełnie inna historia.
Kalendarz aktualizacji Google od grudnia 2025
Daty pochodzą z oficjalnego panelu Google Search Status Dashboard:
- Grudzień 2025, core update: 11-29 grudnia 2025, ponad 18 dni.
- Marzec 2026, spam update: 24-25 marca 2026, niecałe 20 godzin.
- Marzec 2026, core update: 27 marca – 8 kwietnia 2026, około 12 dni.
- Maj 2026, core update: 21 maja – 2 czerwca 2026, niecałe 12 dni.
- Czerwiec, sierpień i wrzesień 2026: trzy kolejne aktualizacje antyspamowe. Wrześniowa ruszyła 24 września i w chwili pisania jeszcze trwa.
Zwróć uwagę na rytm. Marcowa aktualizacja spamowa skończyła się dwa dni przed startem marcowego core updatu. Jeśli wtedy coś Ci spadło, ustalenie, która z nich za to odpowiada, wymaga dokładnego porównania dat. Jak to zrobić, pokazuję w poradniku o spadkach pozycji.
Kto stracił na aktualizacjach Google? Dane, nie wrażenia
Nie mam dostępu do danych Google (nikt spoza Google go nie ma). Mam za to analizy firm, które codziennie mierzą widoczność milionów fraz, przede wszystkim SISTRIX i Amsive. Ich dane dotyczą głównie wyników z USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec, więc traktuj je jako kierunek, a nie wyrocznię dla polskiego rynku.

Grudzień 2025: oberwali wydawcy i serwisy pytań i odpowiedzi
Amsive przeanalizował 803 domeny w wynikach z USA. Po stronie przegranych znaleźli się:
- wydawcy newsowi: Reuters -34%, The New York Times -21%, BBC -18%,
- serwisy o zdrowiu: Healthline -27%, WebMD -19%,
- platformy Q&A: Quora -25%, Stack Overflow -16%.
Po stronie wygranych: e-commerce (odzież średnio +19%, finanse +15%, sklepy wielobranżowe +14%) oraz serwisy z weryfikowanymi opiniami, jak Trustpilot (+49%). Ciekawy detal: agregatory opinii oparte na luźnych treściach użytkowników, jak TripAdvisor, straciły (-8%).
Marzec 2026: pośrednicy pod ostrzałem
To była najciekawsza aktualizacja ostatnich lat. Amsive opisał ją jednym hasłem: dewaluacja agregatorów. Google coraz częściej omija warstwę pośredników i kieruje ruch prosto do źródła.
- YouTube stracił 567 punktów w indeksie widoczności SISTRIX. To największy pojedynczy spadek w danych tego narzędzia od lat.
- Pośrednicy turystyczni (TripAdvisor, Booking.com) w dół, sieci hoteli i strony lotnisk w górę.
- Portale z ofertami pracy (Indeed, Glassdoor) w dół, strony kariery pracodawców i serwisy rządowe w górę.
- W zdrowiu wydawcy (WebMD, Mayo Clinic) w dół, źródła pierwotne (NIH, FDA) w górę.
- W finansach porównywarki afiliacyjne (np. NerdWallet) w dół, oficjalne źródła w górę.
W Niemczech SISTRIX naliczył cztery domeny przegrane na jedną wygraną (134 do 32). Najmocniej oberwały sklepy internetowe, narzędzia językowe, portale z przepisami i serwisy z treściami użytkowników.
Maj 2026: duzi też spadają
Przy majowej aktualizacji SISTRIX zauważył, że strony z mocną warstwą redakcyjną radziły sobie lepiej niż czyste agregatory danych. Ten sam kierunek co w marcu. Do tego kilka niespodzianek:
- w Niemczech Amazon stracił 222 punkty widoczności,
- w USA Macy’s spadł o prawie 44%, Freepik o 63%, a Substack o prawie 28%,
- w niemieckich wynikach o zdrowiu lepiej wypadły treści dla konsumentów niż portale specjalistyczne.
Wniosek? Marka nie jest kamizelką kuloodporną. Pomaga, ale nie załatwi wszystkiego za Ciebie.
Dlaczego spadło? Pięć wzorców, które się powtarzają
Teraz uczciwie: Google nie publikuje listy powodów. Poniższe wzorce to moje wnioski z danych, a nie oficjalne stanowisko Google. Powtarzają się jednak w trzech kolejnych aktualizacjach, więc trudno zbyć je wzruszeniem ramion.
- Pośrednik bez wartości dodanej traci. Jeśli Twoja strona zbiera cudze dane (oferty, opinie, ceny) i nic od siebie nie dokłada, Google coraz chętniej pokazuje oryginał.
- Źródło pierwotne zyskuje. Producent, oficjalna instytucja, firma, która naprawdę świadczy daną usługę. Pierwsza ręka wygrywa z trzecią.
- Treści masowe są w odwrocie. Tysiące podobnych podstron z jednego szablonu to dziś ryzyko podwójne, bo na celowniku mają je także aktualizacje antyspamowe.
- Treści użytkowników są niestabilne. Reddit, Quora, fora: raz w górę, raz w dół. Strategia oparta wyłącznie na obecności w takich miejscach to jazda kolejką górską.
- Serwisy „o wszystkim” cierpią. Wydawcy, którzy piszą naraz o zdrowiu, finansach i podróżach, przegrywają z wyspecjalizowanymi źródłami.
Komu wzrosło albo nic się nie zmieniło?
W całym tym zamieszaniu łatwo przeoczyć jedną rzecz: wiele stron nie odczuwa core updatu wcale albo odczuwa go lekko. W połowie majowej aktualizacji SISTRIX naliczył w Niemczech 5039 domen ze wzrostem i 3845 ze spadkiem (na 8887 przeanalizowanych). Mniej apokalipsy, więcej przetasowania.
Na podstawie wytycznych Google i powyższych danych stawiam na kilka cech, które dają stronie stabilność:
- jasno wiadomo, kto stoi za treścią i skąd ma wiedzę,
- treść odpowiada na konkretną potrzebę, a nie na listę fraz,
- strona jest wyspecjalizowana, a nie „o wszystkim”,
- w treści są rzeczy, których nie skopiujesz z dziesięciu innych miejsc: własne dane, zdjęcia, doświadczenie, opinie klientów,
- profil linków wygląda jak efekt prawdziwej rozpoznawalności, a nie hurtowych zakupów.
Czego szukają dziś algorytmy Google?
Najlepszą ściągą nadal są pytania z dokumentacji Google o tworzeniu pomocnych treści. Przełożę je na ludzki:

- Czy treść wnosi coś oryginalnego? Własne informacje, badania, analizę, a nie przepisanie tego, co już stoi w TOP 10.
- Czy widać doświadczenie? Czy autor faktycznie korzystał z produktu, był w tym miejscu, robił to, o czym pisze.
- Czy wiadomo, kto to napisał? Autor, firma, kontakt, strona „o nas”. Anonimowe treści o zdrowiu czy pieniądzach to dziś słaby pomysł.
- Czy czytelnik wychodzi zadowolony? Dostał odpowiedź, czy musi wracać do Google i szukać dalej?
- Czy strona powstała dla ludzi, czy dla wyszukiwarki? Google pyta o to wprost, łącznie z tym, czy nie zmieniasz dat tylko po to, żeby treść wyglądała na świeższą.
Wolę szczerze powiedzieć: żadna z tych rzeczy nie jest nowa. Nowe jest to, jak konsekwentnie Google je dziś egzekwuje.
Na co zwrócić uwagę po aktualizacji? Checklista
- Poczekaj, aż aktualizacja się skończy. Analiza w trakcie rolloutu to wróżenie z fusów. Po zakończeniu odczekaj jeszcze tydzień.
- Porównaj właściwe okresy. W Google Search Console zestaw dane sprzed startu aktualizacji z danymi po jej zakończeniu.
- Oceń skalę. Google rozróżnia mały spadek (np. z 2. na 4. pozycję), przy którym radzi nie robić rewolucji, i duży (np. z pierwszej dziesiątki na 29. miejsce), przy którym warto przejrzeć całą witrynę, a nie jedną podstronę.
- Zobacz, kto Cię wyprzedził. Wpisz swoje frazy i porównaj się z nowym TOP 3. Czego oni mają więcej? Danych, doświadczenia, konkretu?
- Nie kasuj treści w panice. Usunięcie połowy bloga po jednym spadku częściej szkodzi, niż pomaga.
- Popraw i daj temu czas. Według Google efekty zmian bywają widoczne po kilku dniach, ale bywa, że dopiero po kilku miesiącach.
FAQ: aktualizacja Google w pytaniach
„Michał, czy spadek po core updacie to kara od Google?”
Nie. Kara to ręczne działanie albo efekt aktualizacji antyspamowej. Core update ocenia treści na nowo i ktoś inny mógł po prostu wypaść lepiej. Jak odróżnić jedno od drugiego, opisuję w tekście o filtrze Google.
„Jak często jest aktualizacja algorytmu Google?”
Duże, ogłaszane core updaty zdarzają się kilka razy w roku: w 2025 roku były trzy, w 2026 do końca września dwa. Mniejsze zmiany Google wprowadza praktycznie codziennie, bez ogłoszeń.
„Michał, gdzie sprawdzić, czy trwa aktualizacja Google?”
W oficjalnym panelu Google Search Status Dashboard (status.search.google.com) i na kontach Google Search Central w mediach społecznościowych. Do tego narzędzia mierzące zmienność wyników, np. Semrush Sensor.
„Czy linki jeszcze mają znaczenie?”
Mają, ale liczą się ich jakość i kontekst, a nie liczba. Więcej w tekście o link buildingu w erze AI.
Na koniec zdanie, które warto powiesić sobie nad biurkiem. Google coraz rzadziej nagradza strony, które próbują mu się przypodobać, a coraz częściej te, które ludzie i tak by polecali. 🙂
Chcesz sprawdzić, jak Twoja strona przeszła ostatnie aktualizacje? Napisz do nas.
Źródła
- Google Search Status Dashboard, historia aktualizacji
- Amsive: December 2025 Core Update, winners and losers
- Amsive: March 2026 Core Update, winners and losers
- Search Engine Journal: marcowy core update w Niemczech (dane SISTRIX)
- SISTRIX: May 2026 Core Update, visibility analysis
- Search Engine Journal: dokumentacja Google o spadkach pozycji





